niedziela, 28 grudnia 2014

Nie zawsze jest tak kolorowo !



,,Kochanie pojadę tylko na pół roku, a potem wyremontujemy mieszkanie, kupimy dom i pojedziemy w końcu na wymarzone wakacje"

Takie słowa słyszy bardzo wiele żon i partnerek życiowych, których najbliższe osoby wyjeżdżają na misję lub wojnę.
Gdy po raz pierwszy przeczytamy to zdanie to nie zdajemy sobie sprawy, ile łez i rozpaczy ono w sobie kryje.

Misje, na które wyrusza wielu młodych mężczyzn, ale także i kobiet, którzy poszukują środków do życia lub lepszego bytu, nie są ani bezpieczne, ani dobre dla ich zdrowia. Zarówno psychicznego, jak i fizycznego.
Każde odebrane życie drugiej osobie naznacza w naszym umyśle ślad, który zostanie tam na zawsze. A, że dla osób przebywających na tych "wyprawach" śmierć jest porządkiem dziennym, to po powrocie ich stan umysłu nie jest najlepszy.



- I dla tej adrenaliny tu jeżdżę. To uzależnienie - opowiadał saper. O tym swoistym uzależnieniu od adrenaliny, które sprawia, że jeżdżą na misje, mówili też żołnierze z zespołów bojowych. I przekonywali, że pieniądze, jakie na misjach zarabiają, nie są głównym powodem ich obecności tam. 


To miejsce zostaje w nich na zawsze. Pamiętają każdą chwilę spędzonym w tym biednym kraju biednych ludzi. Mimo wielkiej ochoty zapomnienia i odstawienia tego czasu w niepamięć on zostaje w ich głowie.
Odliczają dni do powrotu. Wyczekują niecierpliwie dnia, w którym spotkają się z rodziną i przyjaciółmi. Czekają, aż ich piekło się skończy i będą mogli wrócić do własnego nieba.

Niektórzy zostawiają swoje jeszcze nienarodzone dzieci i wracają po kilku latach. Jak ma się zachować dziecko, które nigdy nie widziało swojego tatusia? Jak ma go kochać nie znając go?
 To zależy też od drugiego rodzica. Jeżeli opowiada historie o dobrym tatusiu, który bardzo kocha swoją księżniczkę lub księcia to jest inaczej, niż gdy nie mówi się o nim,by dziecko nie tęskniło.

Ale jak wygląda życie w Afganistanie?
W gruncie rzeczy nie jest aż tak tragicznie. Gdyby nie zwracać uwagi na wojnę byłoby to całkiem przyjazne miejsce.
 Jednak przez te 30 lat terroru zmieniło się ono w cmentarzysko czołgów. Prawie na każdym kroku możemy zobaczyć masę wraków czołgów, opancerzonych aut, działa, a nawet śmigłowce. Są to sezonowe atrakcje dla tamtejszych mieszkańców. Po prostu raj dla złomiarzy.
-Latem nie ma mowy o wyjściu bez okularów przeciwsłonecznych, ale zimą jest chyba jeszcze gorzej, bo światło odbija się od białego śniegu parząc nasze oczy.
Śnieg także jest inny niż w Polsce. Przypomina on bardziej puch lub styropian. Nawet wtedy jest ciepło i nie odczuwa się tego mrozu, który panuje na zewnątrz.
W miastach toczy się życie. Dzieci chodzą do szkoły, kobiety gotują obiady, a mężczyźni pracują. Wszyscy rozmawiają, bawią się. Przyzwyczaili się do tego, że za rogiem jest wojna i w każdej chwili mogą stracić życie.
Gdy zginie żołnierz nie ma czasu, by go opłakiwać. Nie ma czasu na użalanie się nad sobą. 
Ludzie cały czas się rodzą i umierają. Mimo tragedii trzeba wrócić do zadań i obowiązków. Brutalna rzeczywistość zmusza ich do normalności. Nie cofniemy czasu, on też nic nie zmieni, ale zagoi rany. A życie toczy się dalej swoim niezmienionym rytmem.
Czasem by uszczęśliwić kogoś wystarczy dać mu długopis , zmienić bandaż na czysty , a czasem tylko powiedzieć dziękuję.



Najwspanialszym momentem jest długo oczekiwany powrót do domu. Od samego patrzenia łza się w oku kręci. A rodzina jest tak szczęśliwa ,że mogłaby przenosić góry.

Wielu żołnierzy, którzy wrócili z misji, popada w depresje i męczy się z nocnymi koszmarami. Jest to dla nich trudne, bo muszą nauczyć się jak zostawić w tyle wydarzenia, które miały miejsce. Próbują zgrywać twardzieli, gdy tak na prawdę cierpią w środku. Potrzebują pomocy i wsparcia w bliskich osobach. Dzięki nim może im się udać wrócić do normalnego życia.

Ale żołnierze w naszym kraju byli potrzebni także w przeszłości.


W czasie wojny, komunizmu i zaborów życie było ciężkie, ale każdy walczył o to byśmy teraz mogli żyć w wolnym i niepodległym kraju. Nawet dzieci pomagały w walce o wolność. Ludzie oddawali wszystko , żeby wszystko żeby wszystko mieć. Prędzej czy później odwaga ich zabiła, ale oni nie bali się śmierci, bo wiedzieli, że giną za ojczyznę.  Gdy stali pod ścianą czekając, aż Niemiec ich rozstrzeli nie błagali o litość, a śpiewali mu z dumą w twarz ,, Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy...".


,, Wojna- to życie, które nie może istnieć bez śmierci"

Teraz wielu z nas tego nie docenia , bo nie musiało żyć tak jak oni kiedyś.  Na lekcjach traktują historię naszego kraju, jako kolejny materiał do nauczenia. Nie zwracają uwagi na to, że gdyby nie ci ludzie nie moglibyśmy dzisiaj uczyć się po polsku, a wielu z nas by się nie urodziło.


W dzisiejszych czasach nie wiemy co to jest wojna. Młodzież traktuje ten temat jako kolejna przestroga babci czy dziadka. A gdyby teraz zaczęło się to piekło, które rozpętało się dawno temu? Co byśmy zrobili? Nie zdajemy sobie sprawy, że ci, którzy polegli w tamtych czasach walczyli za naszą wolność. Za wolność całego narodu. Wiele osób tego nie docenia, a nawet kpi z naszych wybawców. Powinno im się oddawać szacunek i dziękować każdego dnia za ich poświęcenie.

Róbmy wszystko, aby nasz świat był tym o co walczyli powstańcy. Niech ich poświęcenie nie pójdzie na marne. Dbajmy o naszą ojczyznę i cieszmy się każdą chwilą, bo każda chwila może być naszą ostatnią.


DO ZOBACZENIA :*









3 komentarze :

  1. Bardzo lubię czytać Twoje posty. Zawsze dają mi dużo do myślenia.
    Wojna... Mój sąsiad był na misji... Nie chce tego wspominać... Był na niej dwa lata, gdy wrócił synek mu podrósł, urodziły mu się bliźniaczki, a on musiał poznawać dzieci od początku...
    Miejmy nadzieję, że czasy wojny nie nadejdą...

    OdpowiedzUsuń
  2. To takie prawdziwe, że aż przykre.. szczerze? Trafiłaś tutaj w moje serce. Każdy twój post jest mocny ale ten chyba najbardziej.. Uwielbiam je czytać bo jest w nich tyle prawdy, które odkrywamy dopiero po przeczytaniu.. po przeczytaniu czuje, ze musze w sobie coś zmienić. Zmienić swoje życie. Pozostawiasz wiele do myślenia. Za kilka lat twój blog odniesie wielki sukces ! Jest tyle blogów które tak naprawdę są o niczym.. a w dodatku ich właścicielki myślą, że są gwiazdami a tak naprawdę ich posty są niczym w porównaniu do twoich ! Za kilka lat to będzie jeden z najlepszych polskich blogów i nawet jeśli mi nie wierzysz to ja i tak wiem swoje.. pragnę tylko by nigdy nie zabrakło Ci natchnienia, pomysłów.. żebym mogła w trudnych chwilach wchodzić na niego a on wskazywał mi ( z resztą tak jak teraz) jak powinnam postępować w życiu.
    Uwielbiam Cię :*
    F_W ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczere i prawdziwe !

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka