piątek, 17 kwietnia 2015

Maraton

W niedzielę 12 kwietni w Dębnie, czyli miejscowości oddalonej o 10 km od mojego miejsca zamieszkania, w której też chodzę do szkoły, odbył się 42. Maraton Dębno. W tym roku tak jak i w poprzednim zgłosiłam się jako wolontariusz do pomagania przy biegu.
W tamtym roku  były pewnego rodzaju problemy, bo na końcu zabrakło kubeczków, ale organizacja w tym roku była o wiele lepsza.

W poprzedniej edycji biegu zajmowałam się stanowiskiem z wodą, jednak w tym roku postanowiłam, że pomogę przy sprzątaniu. Trochę pracy przy tym było, bo ponad 2000 uczestników przebiegło obok nas kilka razy, a każdy miał możliwość napicia się wody, napoju izotonicznego lub zjedzenia banana, pomarańczy, kostki cukru lub herbatnika.

No jak zwykle w moim planie pojawiły się pewne zmiany. Na pierwszym stoisku z jedzeniem, z którego korzystało najwięcej biegacz, dwie osoby to było za mało jak na taką ilość osób, więc pomogłam z krojeniem, rozkładaniem i obieraniem. Co mnie trochę zdziwiło tylko u nas były obrane banany. To trochę dziwne, bo podczas 42 kilometrowego biegu biegaczom ciężko jest obierać banany, a dla nas to nie był żaden problem.


Tak więc byłam na dwóch stanowiskach. Z owocami i w ekipie sprzątającej. Przez 7 godzin biegałam to sprzątać, to kroić. Powiem wam, że pomimo zmęczenia i choroby ( tak byłam chora), nie siedziałam. Nie było czasu myśleć o tym, że bym coś zjadła albo usiadła z ciepłą herbatą. Wiedziałam, że przyszłam tu, żeby pomagać, a nie użalać się nad sobą.
Patrzyłam na biegaczy i podziwiałam ich. To naprawdę coś przebiec 42 kilometry w czasie krótszym niż 5 godzin. Myślałam o tym ile czasu spędzili na treningach i ile energii włożyli w to, żeby przygotować się do maratonu.
Byli tam mężczyźni i kobiety w różnym wieku. Zaczynając od młodych, kończąc na tych starszych.
Gdy patrzyłam na nich, zmęczonych biegiem i mówiłam: "Smacznego panie Grzegorzu" i patrzyłam na ich uśmiech , gdy znów zaczynali biec to było na prawdę coś miłego. Nie wiem jak mam to opisać...

"Biegnę, żeby Bartek mógł biegać" takie hasła można było zobaczyć na koszulkach biegaczy. To takie piękne. I jeszcze te komentarze, które wspomagają uczestnika np: "Wstanie i pobiegnie!", "Pobiegnie jak dobiegniesz!"

Bieg niewidomych i niepełnosprawnych. Robią to dla siebie. Podczas trwania maratonu widziałam mężczyznę na wózku, który także uczestniczył w maraton. Jestem pełna podziwu dla tych ludzi. Patrząc na ich osiągnięcia aż łza się kręci w oku.

To miasto na czas maratonu zmienia się w bardzo przyjazne miejsce. Bo chyba dla każdego w okolicy ten maraton to coś. To wielkie wyróżnienie, że aż tyle osób przyjeżdża do takiej małej miejscowości jak Dębno po to by przebiec te 42 kilometry.

"- Chyba tylko tutaj można spotkać tak wspaniały doping dla każdego uczestnika. "
Wszyscy starają się jak mogą, by wyszło to jak najlepiej i uczestnicy mogli mieć jak najlepsze wspomnienia związane z tym wydarzeniem.



18 komentarzy :

  1. Maraton <3
    Ojej kocham biegać :)
    Świetne zdjęcia ! Najlepsze są właśnie takie relacje... Opowiadają tyle historii ^^

    http://historyjki-amnezyjki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. to z pewnością musiało być ciekawe doświadczenie ;)
    www.honestallthetime.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post ! Zazdroszczę Ci mieszkania tak blisko maratonu ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. jej! Super sprawa z tym maratonem. Podziwiam Cię za Twoją gotowość do pracy, bezinteresowną pomoc, cenię to w ludziach:)

    WHITEZUZ - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że lubisz pomagać ludziom.W dzisiejszych czasach to się ceni:) obserwuję;) http://bitter-sweet-wonderwall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post. Bardzo dobrze że pomagasz innym, dzięki takim osobą jak ty ten świat ma szansę być lepszym. Szkoda że nie wszyscy tacy są, albo nie mają takiej możliwości.
    Pozdrawiam!
    http://julialukaszek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. To wszystko brzmi bardzo fajnie, aż poczułam ten klimat :) Dobrze, że pomagałaś tam, to musiała być niezła przygoda :)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była niezła przygoda ^^ Tak na prawdę to była przyjemność i się nie odbierało tego jako pracę ;)

      Usuń
  8. Musiało byc ciekawie, fajnie ;)

    autographsandthoughts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Z przyjemnością przeczytałem ten opis.
    Z tym większą, że jestem jedną z osób, patrzących na to "z drugiej strony". To bowiem ja biegłem jako uczestnik tego maratonu, wypatrując punktów ze zbawczą wodą i izotonikiem. Dzięki Wam, dzięki Waszemu wysiłkowi, Młodzi Przyjaciele, udało się mnie, udało się nam wszystkim zrealizować nasze biegowe cele i osiągnąć wymarzoną metę. Wasza pomoc była po prostu nieoceniona. Bez Was NIKT tego maratonu by nie ukończył. I myślę sobie czy czasem nie jest tak, że dużo ŁATWIEJ jest przebiec taki maraton niż godzinami podawać banany i kubki z wodą, a potem w nieskończoność sprzątać to pobojowisko. To nie nam, biegaczom, należą się więc słowa uznania, ale przede wszystkim Wam, wolontariuszom!
    Dzięki Wam serdeczne za Wasz trud.
    Z biegowym pozdrowieniem
    Stefan

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny blog, napewno będę tu wpadać częściej!
    Konkursy internetowe obiecuję, że znajdziesz coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że pomagałaś w takiej akcji. Ja ostatnio myślę aby wziąć w podobnym udział. :)

    http;//justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam biegać!♥ Świetnie, że pomagałaś wtedy na maratonie :)

    Jully-Blog [KLIK]
    Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam słabą kondycję niestety do biegania :)
    Jaka świetna muzyczka na blogu, jakbym słuchała swojej, mam tę samą. Buziaczki :*
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem taka zdziwiona , to takie fajne pomagać innym.
    Lubię takie coś jak pomaganie innym , widząc osobę niepełnosprawną i niewidomą to musiało być coś ponieważ niektórym ludziom nawet nie chce się takim pomóc a tutaj takie osoby biorą udział nawet w maratonie ;)
    http://bella-czekoladowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. świetnie, że wzięłaś w charytatywnym biegu ;) ja też bym z chęcią pobiegła w takim czymś ;D

    zaobserwowałam kochana, miło by mi było gdybyś się odwdzięczyła, ale do niczego nie zmuszam :3
    donutworrybehappy.blogspot.com - zapraszam do mnie, nowy post z SASSY OOTD ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że pomagalas jako wolontariusz. http://asiikblog.blogspot.com/2015/04/wiosnalato-z-choies.html mogłabym Cię prosić o poklikanie? Byłabym wdzięczna. Obserwuje.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka